Wysokie zwycięstwo Sokoła z Legionem Warszawa.

W sobotę 18.02.2017 r. na bocznym boisku w Legionowie, pierwsza drużyna Sokoła Serock rozegrała kolejny mecz kontrolny. Tym razem naszym przeciwnikiem był Legion Warszawa.

Całe spotkanie przebiegło pod nasze dyktando, mimo że zakończyliśmy je w dziesiątkę.

Mecz rozpoczęliśmy w składzie: Łukasz Karpik, Adrian Koza, Bartosz Szydłowski, Paweł Badenko, Daniel Głowacki, Rafał Choszcz, Mariusz Wiśniewski, Sylwester Szambelan, Marcin Stańczak, Grzegorz Oktaba, Patryk Kalinowski.

Pierwszy groźny strzał na bramkę przeciwnika już w 5. minucie oddał Sylwester Szambelan, ale dopiero w 12. minucie padła pierwsza bramka. Nasz "Messi" (Patryk Kalinowski) pokonał bramkarza, otwierając wynik spotkania. Pierwsza część meczu skupiała się głównie na połowie przeciwników. Kolejne dobre sytuacje do podwyższenia prowadzenia mieli Grzegorz Oktaba, Marcin Stańczak oraz Patryk Kalinowski. Za sprawa tego ostatniego w 35 minucie podwyższyliśmy prowadziliśmy na 2-0. Patryk, okazał się skutecznym egzekutorem podyktowanego na sobie rzutu karnego. W końcówce pierwszej odsłony znakomitą okazję do strzelenia bramki miał jeszcze Sylwester Szambelan lecz niestety jej nie wykorzystał. Wynik spotkania do przerwy już nie uległ zmianie.

Od początku drugiej połowy szansę pokazania się dostali kolejni zawodnicy: Michał Durzyński, Maciej Stalmach, Tomasz Lipski, Maciej Karpik oraz Patryk Olszewski. Ze zmienników zwłaszcza dobrze "wszedł w mecz" Maciek Karpik pokazując dużą chęć do gry i kilka dobrych zagrań. Jednak to Legion jako pierwszy wypracował sobie dwie groźne sytuacje. Podczas jednej z nich świetną interwencją w polu karnym popisał się Rafał Choszcz ratując zespół przed utrata gola. W 70 minucie, po asyście Adriana Kozy, piłkę w siatce umieścił Grzegorz Oktaba, którego chwilę później zmienił na boisku Rafał Świerczyński. Z dobrej strony pokazał się również Patryk Olszewski i choć tym razem nie udało się mu strzelić bramki, asystował on przy dwóch kolejnych golach Macieja Karpika w 75. i 81. minucie spotkania. Ostatecznie wynik ustalił Bartosz Szydłowski w 88. minucie pewnie wykonując rzutu karny i ustalając wynik spotkania na 6 - 0.

Niestety wiele dobrych sytuacji i strzelonych bramek nie pozwoliły w pełni cieszyć się z bilansu rozegranego sparingu. Powodem tego była kontuzja Macieja Stalmacha, który w 76 minucie musiał opuścić boisko przy pomocy kolegów z drużyny. Maćkowi życzymy szybkiego powrotu na boisko, a reszcie drużyny regeneracji i gotowości do następnego meczu.